to tylko sen
Blog > Komentarze do wpisu
Planować to potrafię

  Zaplanowałem. Wczoraj oraz dziś rano,że po południu spotkam się z kolegą W.Rozmawialiśmy parę dni temu i doszliśmy do wniosku ,że należy się spotkać.Przygotowałem się mentalnie.Przygotowałem się niementalnie-ładnie się ubrałem.Kolega W. zwraca uwagę na ubiór.Takiego konika ma(nie ,nie to o czym myślisz-po prostu hobby takie).A ja lubię czasem ładnie wyglądać-taki narcyz jestem.

Wszystko zaplanowane.Oczekiwanie.Napięcie.

O 12-tej z minutami telefon.Dzwoni W.Nie może się spotkać.Zmieniły się plany.Sru....

Tyle napinania,planowania a tu kupa (chciałem napisać gówno ale to tak brzydko zabrzmiało).

W odwecie wysłałem SMS do A. czy by nie poszła ze mną na lunch jakiś.Zero odzewu.Kompletna cisza.Ani nie mam czasu,ani nie chcę ani nie znam cię.Po prostu cisza.

Tyle planowania,wizualizacji,wyobrażeń,lęku,radości ,smutku.Wszystko na nic.I tak pozostaną jak zawsze komputer,telewizor,koncert na DVD.Zamiast.

Jestem spokojny.Tylko tu i teraz.

Om.(jak mawia mój mistrz) 

P.S.Właśnie przeszedł Sms od A.-Bardzo chętnie,ale jestem nad morzem.

No sorry ale nad morze nie pojadę. 

piątek, 29 lipca 2011, mojeprzebudzenie
Tagi: dvd plan sms

Polecane wpisy